Cała teoria tematu: pojęcia, prawa działań, wykładnik wymierny, ściąga przed maturą i plan powtórek.
Potęga — skrót mnożenia
Matematyka bardzo często każe mnożyć tę samą liczbę przez siebie wiele razy. Kartka złożona na pół ma 2 warstwy, złożona drugi raz — 4, trzeci raz — 8. Każde złożenie to kolejne mnożenie przez 2 (Rys. 1). Po dziesięciu złożeniach trzeba by zapisać dziesięć dwójek połączonych kropkami. Taki zapis jest długi i łatwo w nim zgubić jedną dwójkę. Dlatego wymyślono krótszy.
Rys. 1.Każde złożenie kartki mnoży liczbę warstw przez 2: 21=2, 22=4, 23=8.
Zamiast pisać wszystkie czynniki, piszesz jeden z nich i obok, u góry, małą liczbę, która mówi, ile ich jest. Zapis 210 znaczy „dziesięć dwójek w mnożeniu”. To jest potęga. Dużą liczbę na dole nazywamy podstawą — to liczba, którą mnożysz. Małą liczbę u góry nazywamy wykładnikiem (Rys. 2) — mówi, ile razy podstawa stoi w mnożeniu. Zapis 210 czytasz „dwa do potęgi dziesiątej” albo krócej „dwa do dziesiątej”.
Rys. 2.Budowa potęgi: podstawa to liczba, którą mnożysz, a wykładnik mówi, ile razy stoi w mnożeniu. 210=1024.
Potęgi rosną bardzo szybko. 210=1024, czyli dziesięć złożeń kartki daje ponad tysiąc warstw. Właśnie dlatego potęgi opisują wszystko, co rośnie „razy coś” w każdym kroku: bakterie, które dzielą się co godzinę, lokatę z procentem składanym, rozpad izotopu. W tych sytuacjach nie dodajesz stałej liczby, tylko mnożysz przez stały czynnik.
Dwie potęgi mają własne nazwy. a2 to kwadrat liczby a, bo tyle wynosi pole kwadratu o boku a. a3 to sześcian, bo tyle wynosi objętość sześcianu o krawędzi a. Mówisz więc „pięć do kwadratu”, a nie „pięć do drugiej” — oba zapisy znaczą to samo.
Na maturze wiele zadań da się rozwiązać szybciej, gdy znasz na pamięć kilka potęg. Rozpoznasz wtedy, że 64 to 26, a 81 to 34, i od razu zapiszesz liczbę jako potęgę.
podstawa
kolejne potęgi
2
2, 4, 8, 16, 32, 64, 128, 256, 512, 1024
3
3, 9, 27, 81, 243
5
5, 25, 125, 625
10
10, 100, 1000, 10 000
Znak potęgi i rola nawiasu
Co się dzieje, gdy podstawa jest ujemna? Wystarczy pamiętać, że minus razy minus daje plus. Minusy łączą się więc w pary i każda para znika (Rys. 3). Jeśli czynników jest parzyście wiele, wszystkie minusy tworzą pary i wynik jest dodatni. Jeśli nieparzyście wiele, jeden minus zostaje bez pary i wynik jest ujemny.
(−2)4=(−2)(−2)(−2)(−2)=16(−2)3=(−2)(−2)(−2)=−8
Rys. 3.Minusy łączą się w pary: przy parzystej liczbie czynników wszystkie znikają, przy nieparzystej jeden zostaje.
Druga ważna rzecz to nawias. Potęga dotyczy tylko tego, co stoi bezpośrednio pod wykładnikiem. W zapisie (−3)2 podstawą jest −3, bo minus jest w nawiasie. W zapisie −32 podstawą jest samo 3, a minus stoi przed całą potęgą (Rys. 4). Dlatego:
(−3)2=9,−32=−9
Rys. 4.Potęga dotyczy tylko tego, co stoi bezpośrednio pod wykładnikiem: (−3)2=9, ale −32=−9.
Przykłady rozwiązane
Przykład 1. Oblicz (−2)5.
Wykładnik 5 jest nieparzysty, więc wynik będzie ujemny. Wartość bez znaku to 25=32.
(−2)5=−32
Przykład 2. Oblicz −24+(−2)4.
Pierwszy składnik: minus nie jest w nawiasie, więc najpierw liczysz 24=16, a potem dopisujesz minus. Wychodzi −16.
Drugi składnik: podstawą jest −2, wykładnik parzysty, więc wynik dodatni: 16.
−24+(−2)4=−16+16=0
Przykład 3. Oblicz (−21)3−(−21)2.
Ułamek potęgujesz tak jak liczbę: mnożysz go przez siebie, czyli osobno potęgujesz licznik i mianownik. Wykładnik 3 daje wynik ujemny, wykładnik 2 — dodatni.
(−21)3=−81(−21)2=41
Teraz odejmujesz. Sprowadzasz do wspólnego mianownika 8:
−81−82=−83
Typowy błąd
Uczniowie liczą 23 jako 2⋅3=6. Wykładnik nie jest czynnikiem — mówi, ile razy podstawa stoi w mnożeniu: 23=2⋅2⋅2=8. Drugi częsty błąd to −32=9. Zanim zaczniesz liczyć, zawsze zapytaj: „co dokładnie jest podstawą?”.
Definicja z poprzedniego rozdziału mówi o „liczbie czynników”. Nie da się jednak postawić w mnożeniu zera czynników ani minus trzech. Co w takim razie znaczy 20 albo 2−3? Matematycy nie zgadują tego — ustalają znaczenie tak, żeby dotychczasowe reguły działały dalej. Są dwa sposoby, żeby to zobaczyć.
Schodki w dół
Zapisz potęgi dwójki w kolumnie, od największej. Każdy krok w dół zmniejsza wykładnik o 1, czyli usuwa jeden czynnik 2. Usunięcie czynnika to dzielenie przez 2.
23=8,22=4,21=2
Idź dalej tym samym krokiem, dzieląc przez 2 (Rys. 5):
20=1,2−1=212−2=41,2−3=81
Rys. 5.Schodki potęg dwójki: każdy krok w dół to dzielenie przez 2. Stąd 20=1, a wykładnik ujemny daje odwrotność, np. 2−3=81.
Nic nie wymyśliłeś na siłę — po prostu nie zmieniłeś reguły schodów. Z tej kolumny widać dwie rzeczy. Po pierwsze, 20=1. Po drugie, minus w wykładniku nie robi liczby ujemnej. Robi odwrotność: 2−3 to 231.
Dzielenie potęg
Drugi sposób prowadzi do tego samego wyniku. Gdy dzielisz 25 przez 23, skracasz trzy dwójki z licznika z trzema z mianownika. Zostają dwie, więc 25:23=22. Wykładniki się odejmują. Teraz podziel 23 przez 23. Każda liczba podzielona przez siebie daje 1, a odejmowanie wykładników daje 20. Żeby obie drogi się zgadzały, musi być 20=1. Tak samo 23:25 to z jednej strony 328=41, a z drugiej 23−5=2−2.
Dlaczego a=0? Bo zero nie ma odwrotności — nie wolno dzielić przez zero. Zapisy 00 i 0−2 nie mają w szkole sensu. Wzór na ułamek wynika z tego, że odwrotnością ba jest ab. Minus w wykładniku „przewraca” ułamek, a liczba bez minusa zostaje wykładnikiem.
Przykłady rozwiązane
Przykład 1. Oblicz 5−2.
Minus w wykładniku oznacza odwrotność. Wykładnik bez minusa to 2.
5−2=521=251
Przykład 2. Oblicz (32)−3.
Minus przewraca ułamek, a potem potęgujesz licznik i mianownik osobno.
(32)−3=(23)3=827
Przykład 3. Oblicz (21)−3−30+2−1.
Każdy składnik liczysz osobno. Odwrotnością 21 jest 2, więc (21)−3=23=8. Każda niezerowa liczba do potęgi zerowej to 1, więc 30=1. Wreszcie 2−1=21.
8−1+21=721=215
Typowy błąd
Najczęstszy błąd to 2−3=−8 albo 2−3=−6. Minus w wykładniku nigdy nie zmienia znaku wyniku. Dodatnia podstawa w dowolnej potędze daje liczbę dodatnią. Drugi błąd to 50=0 — tymczasem na schodkach przed 50 stoi 51=5, a 5:5=1.
Potęgowanie odpowiada na pytanie: „ile wyjdzie, gdy liczbę pomnożysz przez siebie kilka razy?”. Pierwiastkowanie zadaje pytanie odwrotne: „jaką liczbę trzeba było pomnożyć przez siebie, żeby wyszedł ten wynik?”. Pierwiastek cofa potęgowanie tak, jak odejmowanie cofa dodawanie.
Wyobraź sobie kwadratowy dywanik ułożony z 49 płytek. Ile płytek ma jego bok? Szukasz liczby, która pomnożona przez siebie daje 49. To 7. Piszesz 49=7 i czytasz „pierwiastek kwadratowy z czterdziestu dziewięciu”. Podobnie kostka zbudowana z 27 sześciennych klocków ma krawędź z 3 klocków, bo 3⋅3⋅3=27. Piszesz 327=3 (Rys. 6) — to pierwiastek trzeciego stopnia (sześcienny). Mała liczba w „daszku” pierwiastka to jego stopień. Przy pierwiastku kwadratowym stopnia 2 się nie pisze.
Rys. 6.Pierwiastek cofa potęgowanie: z pola dywanika odczytujesz bok (49=7), z objętości kostki — krawędź (327=3).
Dlaczego pierwiastek kwadratowy nie jest ujemny
Kwadrat liczby 49 dają dwie liczby: 7 i −7, bo (−7)2=49. Gdyby symbol 49 mógł oznaczać obie, nie byłby liczbą — byłby zagadką z dwiema odpowiedziami. Dlatego umówiono się, że oznacza zawsze tę nieujemną. Taki pierwiastek nazywa się arytmetycznym. Liczba −7 też spełnia warunek x2=49, ale zapisujesz ją jako −49.
Z tej umowy wynika wzór, który sprawia na maturze najwięcej kłopotu. Weź a=−5. Wtedy a2=25, a 25=5. Pierwiastek „zjadł” minus. Wynik to 5, czyli ∣a∣ — wartość bezwzględna, a nie a.
(−5)2=25=5=∣−5∣
Minus pod pierwiastkiem
Czy istnieje −4? Szukasz liczby, która pomnożona przez siebie daje −4. Plus razy plus to plus, minus razy minus też plus. Żadna liczba rzeczywista w kwadracie nie da wyniku ujemnego. Dlatego pierwiastek kwadratowy — i każdy parzystego stopnia — z liczby ujemnej nie istnieje.
Przy trzech czynnikach jest inaczej. (−2)(−2)(−2)=−8, bo jeden minus zostaje bez pary. Dlatego 3−8=−2 istnieje. Pierwiastek nieparzystego stopnia z liczby ujemnej jest liczbą ujemną. Minus można wtedy po prostu wyciągnąć przed pierwiastek: 3−8=−38.
Pierwiastki, które nie wychodzą równo
Z większości liczb pierwiastek nie jest liczbą całkowitą ani nawet ułamkiem. 2≈1,414 ma nieskończone rozwinięcie dziesiętne bez okresu — jest liczbą niewymierną. Na maturze takich pierwiastków nie przybliżasz, tylko zostawiasz w postaci 2 albo upraszczasz (rozdział o przekształcaniu wyrażeń).
Często trzeba jednak wiedzieć, między którymi liczbami całkowitymi leży pierwiastek. Wystarczą kwadraty kolejnych liczb. Jeśli liczba pod pierwiastkiem leży między dwoma kwadratami, to pierwiastek leży między ich podstawami.
Przykłady rozwiązane
Przykład 1. Oblicz 3−125.
Stopień 3 jest nieparzysty, więc pierwiastek istnieje i jest ujemny. Szukasz liczby, której sześcian to 125: to 5, bo 5⋅5⋅5=125.
3−125=−5,bo (−5)3=−125
Przykład 2. Między którymi kolejnymi liczbami całkowitymi leży 70?
Szukasz kwadratów najbliżej 70: 82=64 i 92=81. Skoro 64<70<81, to:
8<70<9
Bliżej jest do 64, więc 70 będzie bliżej 8 (Rys. 7) (naprawdę 70≈8,37).
Rys. 7.Skoro 64<70<81, to 8<70<9; liczba 70 leży bliżej 64, więc 70≈8,37 leży bliżej 8.
Przykład 3. Uprość (3−π)2.
Ze wzoru a2=∣a∣ dostajesz ∣3−π∣. Teraz trzeba ustalić znak. π≈3,14, więc 3−π jest ujemne. Wartość bezwzględna liczby ujemnej to liczba przeciwna.
(3−π)2=∣3−π∣=π−3
Sprawdzenie sensu: wynik musi być dodatni, bo pierwiastek arytmetyczny nie bywa ujemny. π−3≈0,14>0. Zgadza się.
Typowy błąd
Trzy błędy wracają na każdej maturze. Po pierwsze: 9=±3 — nieprawda, 9=3. Po drugie: x2=x — prawda tylko dla x≥0; w ogólnym przypadku x2=∣x∣. Po trzecie: −4=−2 — nieprawda, bo (−2)2=4, a nie −4. Zawsze sprawdzaj wynik pierwiastka potęgowaniem.
Sprawdź się
Oblicz 3−81.
Uprość (2−5)2. Wskazówka: 5≈2,24.
Między którymi kolejnymi liczbami całkowitymi leży 30?
Odpowiedzi: 1) −21, bo (−21)3=−81. 2) 2−5<0, więc wynik to 5−2. 3) Między 5 a 6, bo 25<30<36.
Prawa działań na potęgach
Prawa działań to skróty, które pozwalają liczyć na potęgach bez rozpisywania ich na czynniki. Nie trzeba ich wkuwać jako obcych reguł. Każde wynika z liczenia czynników — i w razie wątpliwości zawsze możesz je odtworzyć na małych liczbach.
Mnożenie potęg o tej samej podstawie.23⋅24 to trzy dwójki razy cztery dwójki, razem siedem dwójek. Wykładniki się dodają: 23⋅24=27.
Dzielenie potęg o tej samej podstawie.25:23 — pięć dwójek w liczniku, trzy w mianowniku. Po skróceniu zostają dwie. Wykładniki się odejmują: 25:23=22.
Potęga potęgi.(23)4 to cztery razy po trzy dwójki, czyli dwanaście dwójek. Wykładniki się mnożą (Rys. 8): (23)4=212.
Rys. 8.Prawa działań to liczenie czynników: przy mnożeniu wykładniki się dodają, przy dzieleniu odejmują, przy potędze potęgi — mnożą.
Potęga iloczynu i ilorazu.(2⋅5)3=(2⋅5)(2⋅5)(2⋅5). Kolejność czynników w mnożeniu nie ma znaczenia, więc możesz zebrać osobno dwójki i piątki: 23⋅53. Tak samo z ilorazem: (32)4=3424.
Prawa te działają też dla wykładnika zero i ujemnego — właśnie tak te wykładniki zdefiniowano. Sprawdź na liczbach: 25⋅2−2=23=8, a z drugiej strony 32⋅41=8.
działanie
wzór
przykład
mnożenie
am⋅an=am+n
32⋅35=37
dzielenie
am:an=am−n
74:76=7−2
potęga potęgi
(am)n=amn
(52)3=56
potęga iloczynu
(ab)n=anbn
(2x)3=8x3
potęga ilorazu
(ba)n=bnan
(31)2=91
Różne podstawy — sprowadź do wspólnej
Prawa mnożenia i dzielenia działają tylko przy tej samej podstawie. Co zrobić z 83⋅4−2:25? Zauważ, że 8 i 4 to potęgi dwójki: 8=23, 4=22. Zamieniasz każdą podstawę na potęgę dwójki i korzystasz z potęgi potęgi.
83=(23)3=29,4−2=(22)−2=2−429⋅2−4:25=29−4−5=20=1
Dlatego warto znać tabelę potęg z pierwszego rozdziału. Najczęstsze wspólne podstawy na maturze to 2 (dla 4, 8, 16, 32), 3 (dla 9, 27, 81) i 5 (dla 25, 125).
Czego prawa nie mówią: suma
Nie ma prawa na dodawanie potęg. 23+24 to 8+16=24, a 27=128. Sumy nie da się zamienić na jedną potęgę przez dodanie wykładników. Można natomiast wyłączyć wspólny czynnik przed nawias — tak jak w 3x+6x=3x(1+2). Wyłączasz najmniejszą potęgę, bo każda większa jest jej wielokrotnością.
23+24=23+23⋅2=23(1+2)=3⋅23
Ten sposób przydaje się w zadaniach o podzielności. Jeśli po wyłączeniu przed nawiasem stoi liczba, a w nawiasie liczba k, to cała suma dzieli się przez k.
Przykłady rozwiązane
Przykład 1. Oblicz 34⋅3−6.
Podstawy są równe, więc dodajesz wykładniki. Potem zamieniasz ujemny wykładnik na odwrotność.
34⋅3−6=34+(−6)=3−2=91
Przykład 2. Oblicz (23)4:45.
Najpierw potęga potęgi: (23)4=212. Potem wspólna podstawa: 45=(22)5=210. Na końcu dzielenie.
212:210=22=4
Przykład 3. Oblicz 1252253⋅5−4.
Wszystkie podstawy są potęgami piątki: 25=52, 125=53.
253=56,1252=56
Licznik: dodajesz wykładniki. Potem dzielisz przez mianownik, czyli odejmujesz.
5656⋅5−4=5652=5−4=6251
Przykład 4. Wykaż, że liczba 45+29 jest podzielna przez 3.
Najpierw wspólna podstawa: 45=210. Potem wyłączasz mniejszą potęgę, czyli 29.
210+29=29⋅2+29=29(2+1)=3⋅29
Liczba ma postać 3⋅k, gdzie k=29 jest liczbą całkowitą. Jest więc podzielna przez 3.
Typowy błąd
Trzy pułapki: 23⋅24=47 (podstawy się nie mnożą — zostaje 27), 23⋅24=212 (przy mnożeniu wykładniki się dodają, a mnożą dopiero przy potędze potęgi), 23+24=27 (suma nie ma prawa). Jeśli nie jesteś pewien, sprawdź na małych liczbach, np. 21⋅22=2⋅4=8=23.
Sprawdź się
Oblicz 57:59.
Oblicz (21)−2⋅2−3.
Zapisz 610−69 w postaci k⋅69.
Odpowiedzi: 1) 5−2=251. 2) 22⋅2−3=2−1=21. 3) 69(6−1)=5⋅69, czyli k=5.
Wykładnik wymierny
Znasz już potęgi o wykładniku całkowitym. Co może oznaczać 921? Znów nie zgadujesz, tylko żądasz, żeby prawa działań obowiązywały dalej. Potęga potęgi mówi, że wykładniki się mnożą. Podnieś więc 921 do kwadratu:
(921)2=921⋅2=91=9
Szukasz więc liczby, która podniesiona do kwadratu daje 9. To jest dokładnie pierwiastek: 921=9=3. Tak samo 831 po podniesieniu do sześcianu daje 8, więc 831=38=2. Mianownik wykładnika to stopień pierwiastka.
W filmie padł dobry obraz: dwa „pół kroki” dają cały krok. Mnożenie dwa razy przez 2 to to samo, co jedno mnożenie przez 2. Dlatego 221 to 2 — pół kroku na schodkach potęg dwójki (Rys. 9).
Rys. 9.Dwa „pół kroki” dają cały krok: 2⋅2=2, więc 221=2.
Gdy licznik wykładnika jest większy niż 1, np. 832, rozbijasz wykładnik: 32=31⋅2. Najpierw pierwiastek trzeciego stopnia, potem kwadrat. Kolejność może być też odwrotna — wynik jest ten sam. Liczysz jednak zwykle najpierw pierwiastek, bo wtedy liczby są mniejsze.
Warunek a>0 jest potrzebny, bo pierwiastek parzystego stopnia z liczby ujemnej nie istnieje, a dla a=0 nie działa wykładnik ujemny. Dla dodatnich podstaw wszystkie prawa działań z poprzedniego rozdziału obowiązują także dla wykładników wymiernych. To bardzo przydatne: każdy pierwiastek możesz zamienić na potęgę i liczyć na wykładnikach jak na zwykłych ułamkach.
Przykłady rozwiązane
Przykład 1. Oblicz 2732.
Mianownik 3 to stopień pierwiastka, licznik 2 to potęga. Najpierw pierwiastek, bo daje małą liczbę.
2732=(327)2=32=9
Przykład 2. Oblicz 81−43.
Minus daje odwrotność. Potem mianownik 4 to pierwiastek czwartego stopnia: 481=3, bo 34=81. Na końcu potęga 3.
81−43=(481)31=331=271
Przykład 3. Oblicz 633⋅39.
Każdy pierwiastek zamieniasz na potęgę trójki. 3=321. Pod drugim pierwiastkiem jest 9=32, więc 39=332. Wreszcie 63=361.
Teraz prawa działań: w liczniku dodajesz wykładniki, mianownik odejmujesz.
321+32−61
Liczysz wykładnik na wspólnym mianowniku 6:
63+64−61=66=1
Wynik to 31=3. Trzy różne pierwiastki dały liczbę całkowitą — to częsty „efekt” zadań maturalnych i dobry znak, że nie pomyliłeś się w rachunku.
Typowy błąd
Wykładnik 31 nie oznacza dzielenia przez 3: 831=2, a nie 38. Minus w wykładniku ułamkowym dalej oznacza odwrotność: 4−21=21, a nie −2. Uważaj też, który pierwiastek odpowiada której liczbie: w anm stopień pierwiastka to n (mianownik), nie m.
Sprawdź się
Oblicz 320,4. Wskazówka: 0,4=52.
Oblicz 9−1,5.
Zapisz 7⋅37 jako jedną potęgę liczby 7.
Odpowiedzi: 1) (532)2=22=4. 2) 9−23=331=271. 3) 721+31=765. Liczba 32−53 z ramki to (532)31=81.
Przekształcanie wyrażeń z pierwiastkami
Skoro pierwiastek to potęga o wykładniku n1, to prawo potęgi iloczynu daje od razu prawo dla pierwiastków: pierwiastek z iloczynu to iloczyn pierwiastków. Sprawdź na liczbach: 4⋅9=36=6 oraz 4⋅9=2⋅3=6. To samo działa dla ilorazu.
Tego prawa używasz na maturze w dwóch kierunkach. W jedną stronę łączysz pierwiastki w jeden. W drugą — rozbijasz liczbę pod pierwiastkiem na czynniki, żeby część z nich „wyszła” przed pierwiastek.
Wyłączanie czynnika przed pierwiastek
Pod pierwiastkiem szukasz największego kwadratu, który dzieli daną liczbę. Rozbijasz liczbę na iloczyn tego kwadratu i reszty. Pierwiastek z kwadratu jest liczbą całkowitą, więc wychodzi przed znak pierwiastka.
50=25⋅2=25⋅2=52
Po co to robić? Po pierwsze, wynik w odpowiedziach maturalnych zwykle ma właśnie taką postać. Po drugie, dopiero po wyłączeniu widać, które pierwiastki są „tego samego rodzaju” i można je dodać. Dodajesz je tak jak wyrażenia z literą: 32+52=82, tak jak 3x+5x=8x. Natomiast 2+3 nie da się uprościć — to różne „litery”.
Przy pierwiastku trzeciego stopnia szukasz największego sześcianu: 8, 27, 64, 125. Na przykład 340=38⋅5=235.
Działa to też odwrotnie — możesz włączyć czynnik pod pierwiastek, podnosząc go do kwadratu: 32=9⋅2=18. Przydaje się, gdy chcesz porównać liczby, np. 32 i 25: to 18 i 20, więc większa jest druga.
Usuwanie niewymierności z mianownika
Ułamek 510 jest poprawny, ale niewygodny: trudno go dodać do innego, trudno oszacować. Umówiono się, że wynik zapisuje się bez pierwiastka w mianowniku. Pomysł jest prosty: mnożysz licznik i mianownik przez tę samą liczbę. Wartość ułamka się nie zmienia, bo to tak, jakbyś mnożył przez 1.
Gdy w mianowniku jest sam pierwiastekb, mnożysz przez b, bo b⋅b=b.
510=5⋅510⋅5=51055105=25
Gdy w mianowniku jest suma albo różnica, np. 7+1, mnożenie przez 7 nie pomoże — pierwiastek zostanie. Korzystasz wtedy ze wzoru skróconego mnożenia:
(x−y)(x+y)=x2−y2
Jeśli x albo y jest pierwiastkiem, to po podniesieniu do kwadratu pierwiastek znika. Mnożysz więc przez to samo wyrażenie z przeciwnym znakiem w środku. Nazywa się ono sprzężeniem: sprzężeniem 7+1 jest 7−1.
Przykłady rozwiązane
Przykład 1. Uprość 50−18+8.
Każdy pierwiastek upraszczasz osobno, szukając największego kwadratu:
50=25⋅2=5218=9⋅2=328=4⋅2=22
Teraz wszystkie składniki są „tego samego rodzaju” (Rys. 10) — dodajesz współczynniki.
52−32+22=42
Rys. 10.Wyłączanie czynnika: pod pierwiastkiem szukasz największego kwadratu (w ramce). Po wyłączeniu wszystkie składniki mają 2, więc dodajesz współczynniki.
Przykład 2. Uprość 300.
Największy kwadrat dzielący 300 to 100. (Jeśli wybierzesz mniejszy, np. 4, dostaniesz 275 i trzeba będzie upraszczać dalej.)
300=100⋅3=103
Przykład 3. Usuń niewymierność z mianownika: 7+16.
Sprzężeniem mianownika jest 7−1. Mnożysz przez nie licznik i mianownik.
7+16⋅7−17−1
W mianowniku wzór skróconego mnożenia:
(7+1)(7−1)=7−1=6
Licznik to 6(7−1). Szóstki się skracają.
66(7−1)=7−1
Sprawdzenie przybliżone: 7≈2,65, więc przed przekształceniem 3,656≈1,64, a po nim 2,65−1=1,65. Zgadza się (różnica wynika z zaokrągleń).
Typowy błąd
Największy błąd to rozbijanie pierwiastka z sumy: 9+16=9+16. Lewa strona to 25=5, prawa to 3+4=7. Prawo działa tylko dla iloczynu i ilorazu. Z tego samego powodu 2+3=5. Drugi błąd: przy sprzężeniu uczniowie mnożą tylko mianownik albo zapominają o nawiasie w liczniku.
Często zadanie nie pyta „ile to jest”, tylko „która liczba jest większa”. Obliczanie 320 na piechotę zajęłoby dużo czasu. Da się to rozstrzygnąć bez liczenia, jeśli rozumiesz, jak potęga zmienia się razem z wykładnikiem.
Wróć do schodków. Przy podstawie 2 każdy krok w górę to mnożenie przez 2, więc liczby rosną: większy wykładnik — większa potęga. Przy podstawie 21 każdy krok w górę to mnożenie przez 21, czyli branie połowy. Liczby maleją: większy wykładnik — mniejsza potęga. (21)2=41, a (21)3=81. Tę własność nazywa się monotonicznością potęgowania (Rys. 11). Działa ona dla wszystkich wykładników, także ujemnych i ułamkowych.
Rys. 11.Przy podstawie większej od 1 większy wykładnik daje większą potęgę, przy podstawie między 0 a 1 — mniejszą (każdy panel ma własną skalę).
Są dwa sposoby porównywania potęg o różnych podstawach.
Wspólna podstawa. Jeśli podstawy są potęgami tej samej liczby, zamieniasz je i porównujesz same wykładniki. W filmie tak porównaliśmy 273 i 94: to 39 i 38.
Wspólny wykładnik. Jeśli podstawy są różne, ale wykładniki mają wspólny dzielnik, zapisujesz obie liczby jako potęgi z tym samym wykładnikiem. Dla dodatnich podstaw i dodatniego wykładnika większa podstawa daje większą potęgę.
Przykłady rozwiązane
Przykład 1. Która liczba jest większa: (0,3)5 czy (0,3)7?
Podstawa 0,3 leży między 0 a 1, więc większy wykładnik daje mniejszą liczbę. 5<7, zatem:
(0,3)5>(0,3)7
Przykład 2. Porównaj 230 i 320.
Podstaw nie da się sprowadzić do wspólnej. Ale wykładniki 30 i 20 mają wspólny dzielnik 10. Zapisujesz obie liczby jako potęgi dziesiątego stopnia:
230=(23)10=810,320=(32)10=910
Wykładniki są równe, a 8<9, więc 230<320.
Przykład 3. Porównaj 5−21 i 25−31.
Sprowadzasz do wspólnej podstawy 5:
25−31=(52)−31=5−32
Podstawa 5>1, więc większy wykładnik daje większą liczbę. Porównujesz −21 i −32, czyli −63 i −64. Większe jest −63. Zatem 5−21>25−31.
Typowy błąd
Uczniowie zapominają, że przy podstawie z przedziału (0,1) nierówność się odwraca. Zanim porównasz wykładniki, zawsze najpierw spójrz na podstawę: czy jest większa od 1, czy mniejsza. Drugi błąd to porównywanie samych wykładników przy różnych podstawach: 230 ma większy wykładnik niż 320, a jest mniejsze.
Sprawdź się
Która liczba jest większa: (32)−2 czy (32)−3?
Porównaj 165 i 87.
Porównaj 2 i 33. Wskazówka: podnieś obie liczby do potęgi 6.
Odpowiedzi: 1) Podstawa <1, a −3<−2, więc większa jest (32)−3=827 (druga to 49). 2) 220 i 221 — większe jest 87. 3) (2)6=8, (33)6=9, więc większe jest 33.
Notacja wykładnicza
Masa Ziemi to około 6000000000000000000000000 kg, a średnica bakterii to około 0,000002 m. W takich liczbach łatwo zgubić zero, a porównywanie ich „na oko” nie działa. Notacja wykładnicza zapisuje liczbę jako iloczyn zwykłej liczby i potęgi dziesiątki. Masa Ziemi to 6⋅1024 kg, średnica bakterii to 2⋅10−6 m.
Mnożenie przez 10 przesuwa przecinek o jedno miejsce w prawo, a mnożenie przez 10−1 — o jedno w lewo. Wykładnik mówi więc, o ile miejsc i w którą stronę przesunąć przecinek. Dodatni wykładnik oznacza liczbę dużą, ujemny — małą (mniejszą od 1).
Warunek 1≤a<10 sprawia, że każda liczba ma dokładnie jeden taki zapis. Przed przecinkiem w a stoi dokładnie jedna cyfra różna od zera. Zapis 32⋅105 jest poprawny rachunkowo, ale to jeszcze nie notacja wykładnicza — trzeba go „znormalizować” do 3,2⋅106.
Rachunki w notacji wykładniczej to po prostu prawa działań na potęgach dziesiątki. Mnożysz osobno liczby a, osobno potęgi 10 (wykładniki dodajesz), a na końcu poprawiasz postać.
Ile cyfr ma liczba?
Liczba 10n to jedynka i n zer, czyli ma n+1 cyfr. Jeśli liczba ma postać a⋅10n z 1≤a<10, to też ma n+1 cyfr (przed przecinkiem w a jest jedna cyfra, a potem przecinek przesuwa się o n miejsc). Przydaje się tu prawo potęgi iloczynu: 2n⋅5n=(2⋅5)n=10n. Gdy w liczbie są dwójki i piątki, łączysz je w pary, które dają dziesiątki.
Przykłady rozwiązane
Przykład 1. Zapisz w notacji wykładniczej 3200000 i 0,000047.
W pierwszej liczbie przesuwasz przecinek w lewo, aż przed nim zostanie jedna cyfra: 3,2. Przesunąłeś go o 6 miejsc, więc 3200000=3,2⋅106.
W drugiej przesuwasz przecinek w prawo do pierwszej cyfry różnej od zera: 4,7. To 5 miejsc w prawo, więc wykładnik jest ujemny (Rys. 12): 0,000047=4,7⋅10−5.
Rys. 12.Wykładnik w notacji wykładniczej mówi, o ile miejsc przesunąłeś przecinek: w lewo — wykładnik dodatni, w prawo — ujemny.
Przykład 2. Oblicz (6⋅108)⋅(5⋅10−3) i zapisz wynik w notacji wykładniczej.
Mnożysz osobno liczby i osobno potęgi dziesiątki:
6⋅5=30,108⋅10−3=105
Wynik 30⋅105 nie ma jeszcze właściwej postaci, bo 30≥10. Zapisujesz 30=3⋅101:
30⋅105=3⋅101⋅105=3⋅106
Przykład 3. Oblicz 4⋅10−91,2⋅10−4.
Dzielisz osobno liczby i osobno potęgi. Przy dzieleniu potęg wykładniki odejmujesz — uważaj na minusy.
41,2=0,310−910−4=10−4−(−9)=105
Wynik 0,3⋅105 poprawiasz, bo 0,3<1: 0,3=3⋅10−1.
0,3⋅105=3⋅104
Przykład 4. Ile cyfr ma liczba 210⋅58?
Łączysz w pary tyle dwójek, ile jest piątek, czyli osiem. Zostają dwie dwójki.
210⋅58=22⋅(28⋅58)=4⋅108
Liczba 4⋅108=400000000 ma 9 cyfr.
Typowy błąd
Błąd pierwszy: wynik zostawiony w postaci 30⋅105 albo 0,3⋅105 — rachunkowo dobrze, ale to nie jest notacja wykładnicza. Błąd drugi: przy dzieleniu 10−4:10−9 uczniowie piszą 10−13 albo 10−5. Odejmujesz wykładnik mianownika w całości, razem z jego minusem. Błąd trzeci: liczba 10n ma n+1 cyfr, a nie n.
Sprawdź się
Zapisz 0,000602 w notacji wykładniczej.
Oblicz (2,5⋅107)⋅(4⋅10−3) i zapisz wynik w notacji wykładniczej.
Ile cyfr ma liczba 512⋅210?
Odpowiedzi: 1) 6,02⋅10−4. 2) 10⋅104=1⋅105. 3) 52⋅1010=25⋅1010=2,5⋅1011, czyli 12 cyfr.
Najczęstsze błędy na maturze
Minus bez nawiasu.−32=−9, a (−3)2=9. Zawsze ustal, co jest podstawą.
Minus w wykładniku.2−3=81, a nie −8. Wykładnik ujemny robi odwrotność, nie liczbę ujemną.
Potęga zerowa.a0=1 dla każdego a=0, nie 0.
Znak pierwiastka.9=3, nie ±3; x2=∣x∣, nie x.
Pierwiastek z sumy.a+b=a+b; tak samo 2+3=5.
Mylenie praw. Przy mnożeniu wykładniki się dodają, przy potędze potęgi — mnożą. Podstawy nigdy się nie mnożą: 23⋅24=47.
Wykładnik ułamkowy.831=2, nie 38; mianownik wykładnika to stopień pierwiastka.
Niewymierność. Licznik i mianownik mnożysz przez to samo; przy sumie w mianowniku — przez sprzężenie.
Monotoniczność. Przy podstawie z przedziału (0,1) większy wykładnik daje mniejszą liczbę.
Notacja wykładnicza. W a⋅10k musi być 1≤a<10; 30⋅105 trzeba poprawić na 3⋅106.
Przećwicz ten temat
W kursie „Matura z matematyki — poziom podstawowy” do tej teorii są zadania z arkuszy CKE z rozwiązaniami, fiszki i trener AI. Kurs maturalny jest za darmo — wystarczy konto.